Dramatyczna akcja ratunkowa pod Warszawą, wezwano śmigłowiec LPR. 14-latek chciał pożegnać rok szkolny

3 godzin temu

14-letni chłopiec zaczął tonąć w basenie na terenie ogródków działkowych w Nowym Dworze Mazowieckim. Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem, podczas zorganizowanego przez młodzież pożegnania roku szkolnego. Chłopak został wyciągnięty z wody, ale miał niedowład kończyn dolnych – do szpitala w Warszawie zabrał go śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Pożegnanie roku szkolnego na działkach

Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło o godzinie 19:58. Jak przekazał mł. asp. Jakub Filipiak z Komendy Stołecznej Policji, grupa młodych osób na terenie ogródków działkowych w Nowym Dworze Mazowieckim zrobiła pożegnanie roku szkolnego. W pewnym momencie chłopak wskoczył do znajdującego się na terenie działek basenu i nie wypłynął. Młodzież była pod nadzorem osoby dorosłej, którą przebadano na zwartość alkoholu. Była trzeźwa.

Chłopaka wyciągnięto z basenu. Ze względu na powagę obrażeń, transportem nastolatka zajął się śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który zabrał go do szpitala w Warszawie. Stwierdzono u niego niedowład kończyn dolnych.

Skoki do nieznanej wody – powtarzający się scenariusz wakacyjnych wypadków

Tego typu wypadki – skok do wody bez sprawdzenia głębokości czy dna zbiornika – to jeden z najczęściej powtarzających się scenariuszy w policyjnych statystykach dotyczących urazów wakacyjnych. Komenda Główna Policji w swoich apelach wprost przestrzega: nie przeceniaj swoich umiejętności i nie skacz do nieznanej wody. W przypadku basenów i sztucznych zbiorników na terenach rekreacyjnych ryzyko jest dodatkowo wyższe, bo głębokość bywa nierówna i trudna do oceny z brzegu, szczególnie wieczorem, gdy widoczność jest słabsza.

Sam fakt, iż nastolatkowie znajdowali się pod opieką trzeźwej osoby dorosłej, nie zawsze wystarcza, by zapobiec takiemu zdarzeniu – jeden moment nieuwagi w grupie znajomych, zwłaszcza gdy emocje są podniesione z powodu końca roku szkolnego, może skończyć się tragedią.

Idź do oryginalnego materiału