Policjanci z Szydłowca użyli drona do wykrywania ciężarówek łamiących zakaz wyprzedzania na trasie S7, o czym poinformowali 27 sierpnia. Nagrania z powietrza weryfikował patrol na drodze. Komenda nie podała liczby wykroczeń ani mandatów, zapowiedziała jednak kolejne kontrole. Stawką jest płynność ruchu i bezpieczeństwo kierowców.
Dron obserwował ciężarówki na S7
Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Szydłowcu przeprowadził działania pod nazwą „Truck – Wyprzedzanie”. Funkcjonariusze skupili się na kierowcach ciężarówek, którzy nie przestrzegali zakazu wyprzedzania na drodze ekspresowej S7. Obserwację z powietrza prowadził dron obsługiwany przez policjanta ze Sztabu Policji Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu.
Mechanizm kontroli był prosty. Bezzałogowy statek powietrzny rejestrował zachowanie ciężarówek, a policjanci pełniący służbę na trasie sprawdzali nagrania i podejmowali czynności wobec kierujących. W komunikacie z 27 sierpnia komenda nie wskazała, ilu kierowców naruszyło przepisy ani jakie kary nałożono. Tych danych nie wolno zastępować domysłem.
Zakaz ma chronić płynność i ludzi
Zakaz dotyczy kierujących pojazdami kategorii N2 lub N3 o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony, gdy jadą autostradą albo drogą ekspresową mającą tylko dwa pasy ruchu w danym kierunku. Przepisy przewidują wyjątki, ale zwykłe wyprzedzanie jednej ciężarówki przez drugą na takim odcinku jest objęte ograniczeniem.
Potoczny „wyścig słoni” potrafi ciągnąć się długo przy niewielkiej różnicy prędkości. Dla kierowców aut osobowych oznacza zablokowanie obu pasów, gwałtowne hamowanie i narastającą kolejkę. Na zatłoczonej trasie kilka sekund złej oceny wystarczy, by zwykłe utrudnienie zmieniło się w zagrożenie. Dlatego bieżące informacje o pogodzie i utrudnieniach są dla podróżujących równie praktyczne jak znajomość samych przepisów.
Kontrola potrzebna, ale prawo musi pozostać czytelne
Nowoczesny sprzęt daje policji możliwość udokumentowania całego manewru, a nie tylko jego końcowego fragmentu widzianego z radiowozu. To rozsądne wykorzystanie technologii, jeżeli służy wykrywaniu konkretnych wykroczeń i jest stosowane według jasnych reguł. Państwo powinno pilnować dróg skutecznie, bez urządzania pokazowych polowań na kierowców.
Dyskusja o bezpieczeństwie zbyt często wpada w dwie skrajności: pobłażliwość wobec ryzykownych zachowań albo automatyczne zaostrzanie sankcji po każdym głośnym zdarzeniu. Emocja nie może zastępować dobrego prawa. W przypadku S7 przepis jest jednak czytelny, a długie blokowanie lewego pasa przez ciężarówki realnie uderza w bezpieczeństwo i czas tysięcy podróżnych.
Policja zapowiada następne działania
Szydłowiecka policja zapowiedziała kontynuowanie podobnych kontroli. Kierowcy muszą więc liczyć się z tym, iż wykroczenie może zostać zarejestrowane z powietrza, a patrol zatrzyma pojazd kilka kilometrów dalej. Sama obecność drona nie rozwiąże problemów polskich dróg, ale konsekwentne egzekwowanie sensownych przepisów może ograniczyć manewry, za które płacą wszyscy jadący trasą.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Szydłowcu















