Grali w dziesiątkę, prowadzili do 95. minuty. Stal zremisowała z Odolanovią [ZDJĘCIA]

1 godzina temu

Już w inauguracyjnej kolejce klasy okręgowej doszło do starcia dwóch zespołów wymienianych w gronie głównych faworytów rozgrywek – Odolanovii i Stali Pleszew. Spotkanie pierwotnie miało zostać rozegrane w Pleszewie, ostatecznie jednak gospodarzem była drużyna z Odolanowa.

Mecz od mocnego uderzenia rozpoczęła Stal. Jakub Żółtek oddał groźny strzał, po którym bramkarz Odolanovii Adrian Szubert musiał wznieść się na wyżyny swoich umiejętności.

Kilka minut później sytuacja mocno się jednak skomplikowała. Łukasz Jańczak sfaulował wychodzącego na czystą pozycję Oskara Kowalika. Arbiter uznał, iż była to akcja ratunkowa i ukarał zawodnika Stali czerwoną kartką. Od 14. minuty Pleszewianie musieli więc grać w dziesiątkę.

Odolanovia zyskała optyczną przewagę, ale bardzo dobrze zorganizowana Stal skutecznie ograniczała poczynania gospodarzy. Rywale długo nie byli w stanie stworzyć klarownych sytuacji bramkowych. Najgroźniej pod bramką Stali zrobiło się dopiero pod koniec pierwszej połowy. Sebastian Bąk trafił z rzutu wolnego w słupek, a chwilę później Bartosz Karbowiak niecelnie główkował.

Pleszewianie swoich szans szukali przede wszystkim w kontratakach i po stałych fragmentach gry. Właśnie po jednym z nich objęli prowadzenie. Adam Popławski urwał się rywalowi i został nieprzepisowo zatrzymany. Sam poszkodowany wykonał rzut wolny, posyłając piłkę w pole karne. Tam głową zgrał ją Patryk Szulczyński, a Damian Izydorski skutecznie wykończył akcję, dając Stali prowadzenie.

Pleszewianie byli o krok od sprawienia niespodzianki i wywiezienia z Odolanowa kompletu punktów, mimo gry w osłabieniu przez zdecydowaną większość spotkania. Niestety, w końcówce przytrafił się błąd, który kosztował Stal zwycięstwo. Paweł Stempień, rozgrywający dotąd bardzo dobre spotkanie, zbyt krótko odegrał piłkę do Igora Balcera. Rywale skorzystali z prezentu i doprowadzili do wyrównania. Dobiegała wówczas końca piątą minuta doliczonego czasu gry.

– Jestem bardzo dumny z zespołu. Ogromny szacunek dla chłopaków za ten mecz. Graliśmy przez 80 minut w osłabieniu z bardzo dobrym zespołem, który ma w swoich szeregach wiele indywidualności. Broniliśmy się bardzo dobrze, grając w niedowadze, i konsekwentnie realizowaliśmy swój plan. Nie jest łatwo, gdy dokonuje się aż tylu zmian, ale każdy z rezerwowych stanął na wysokości zadania i dorzucił intensywność. Jeden błąd indywidualny zaburzył nam wynik spotkania. Paweł zagrał bardzo dobry mecz, nie przegrywał pojedynków jeden na jeden, dawał nam spokój w rozegraniu, ale futbol to gra błędów. Musimy wziąć to na klatę i czerpać energię z pozytywów, bo sezon jest długi. Zaczynamy od remisu z jednym z głównych kandydatów do awansu. Bierzemy ten punkt z pokorą – powiedział po meczu Szymon Jędraszek, trener Stali.

ODOLANOVIA ODOLANÓW – STAL PLESZEW 1:1 (0:0)

SKŁAD

Stal Pleszew: Igor Balcer, Mikołaj Adamek (65’ Tomasz Zawada), Łukasz Jańczak C (14’), Alan Kurek Ż, Paweł Stempień, Tobiasz Krowiacz (85’ Marcin Cieślak), Konrad Chojnacki (17’ Denys Tarantiuk), Daniel Armatys (60’ Gracjan Malinowski), Szymon Kozłowski (60’ Patryk Szulczyński), Michał Mądrzak (60’ Adam Popławski; 93’ Damian Ścibiorek Ż), Jakub Żółtek (60’ Damian Izydorski)

BRAMKI

0:1 – Damian Izydorski (77’)

1:1 – Mateusz Jankowiak (95’)

Idź do oryginalnego materiału