Jeszcze w sobotę Jasna Góra, dziś grafika z przemocą. Kibice „GieKSy z Gisza” wracają do codzienności

1 dzień temu

Jeszcze w zeszłym tygodniu na popularnym profilu kibiców „GieKSa z Gisza” promowano pielgrzymkę kibiców na Jasną Górę i zachęcano do udziału. Dwa dni po jej zakończeniu ten sam profil wrzucił grafikę, na której chłopak w koszulce GKS Katowice bije kibica Ruchu Chorzów aż do krwi, podpisując to hasłem „Od małego na całego”. I nagle wszystko robi się bardzo „spójne” — tylko nie z tym, co wybrzmiewało w sobotę pod klasztorem.

W sobotę — Jasna Góra. Duchowe serce kraju, sanktuarium, modlitwa, deklaracje o wartościach, wspólnocie i tym, że są rzeczy ważniejsze niż barwy. Profil „GieKSa z Gisza” pięknie to podkręcał, zachęcał, zapraszał, budował atmosferę wydarzenia.

W poniedziałek — szybka aktualizacja „wartości”. Na grafice kibic GKS Katowice okłada pięściami kibica Ruchu Chorzów. Jest krew, jest upokorzenie, jest hasło „Od małego na całego”. Taki mały katechizm kibicowskiego wychowania: kochasz swoich, nienawidzisz innych, a najlepiej zacznij od dzieciństwa.

I teraz pytanie brzmi: po co w ogóle ta pielgrzymka? Żeby w weekend ładnie wyglądało na zdjęciach, a w poniedziałek wrócić do „normalności” — czyli do estetyki przemocy w klubowych koszulkach? Bo jeśli wiara ma tu być czymś więcej niż dekoracją, to wypadałoby pamiętać, iż religijne hasła źle znoszą towarzystwo pięści i krwi.

Ktoś powie: „to tylko obrazek”. Jasne. Tylko obrazek, który mówi: bij go, bo jest z innego klubu — i jeszcze dodaje, że tak ma być „od małego”. jeżeli to jest „kibicowska rywalizacja”, to gratulacje: rywalizacja właśnie dostała twarz — i to mocno zakrwawioną.

Idź do oryginalnego materiału