Podczas Milan Design Week marka Kia pokazała coś więcej niż kolejny koncept. Kia Vision Meta Turismo to wizja samochodu, który redefiniuje pojęcie Grand Tourera – nie tylko jako środka transportu, ale przestrzeni doświadczeń.
Model zadebiutował globalnie w Mediolanie, choć po raz pierwszy pokazano go już wcześniej w Korei przy okazji 80-lecia marki. Teraz jednak Kia odsłania pełnię swojej koncepcji – i robi to w miejscu, gdzie design ma znaczenie.
GT, ale w nowej interpretacji
Vision Meta Turismo czerpie inspirację z klasycznych aut turystycznych lat 60., ale przetwarza ją przez filtr współczesności. To przez cały czas samochód stworzony do pokonywania długich dystansów, tyle iż dziś równie ważne jak sama jazda są cyfrowe doświadczenia i komfort podróży.
Projekt opiera się na filozofii „Przeciwieństwa, które się uzupełniają”. W praktyce oznacza to zestawienie miękkich, płynnych form z ostrą, techniczną geometrią. Efekt? Nadwozie wygląda jednocześnie lekko i precyzyjnie – jakby było rzeźbione i frezowane w tym samym czasie.
Sylwetka jest niska i szeroka, z mocno przesuniętą do przodu kabiną. Tył kończy się ostro, niemal aerodynamicznie „ucięty”, z cienką linią świetlną LED, która podkreśla szerokość auta.
Inspiracje lotnictwem i technologią
W projekcie nie brakuje odniesień do świata lotnictwa. Elementy nadwozia nawiązują do konstrukcji skrzydeł czy aerodynamicznych dodatków, a przeszklona kopuła eksponuje wewnętrzną strukturę pojazdu.
To zabieg, który ma podkreślać lekkość, ale też technologiczny charakter auta – coś pomiędzy samochodem a futurystycznym urządzeniem.
Wnętrze jak salon… i kokpit jednocześnie
Najciekawsze dzieje się jednak w środku. Kia odchodzi od klasycznego podziału kabiny i proponuje dwa zupełnie różne światy – dla kierowcy i pasażera.
Kierowca dostaje środowisko skoncentrowane na jeździe: minimalistyczne wskaźniki, lekki fotel i rozwiązania sprzyjające skupieniu. To bardziej kokpit niż klasyczne wnętrze.
Pasażer? Tu robi się zupełnie inaczej. Pozycja siedzenia przypomina lounge, fotel może się obracać, a cały układ sprzyja relaksowi i interakcji z cyfrowymi treściami. Kia wyraźnie sugeruje, iż w przyszłości podróż nie będzie już tylko „prowadzeniem auta”.
Cyfrowe doświadczenie zamiast klasycznej jazdy
Vision Meta Turismo idzie o krok dalej, redefiniując sposób interakcji z samochodem. Kierownica pełni funkcję centrum sterowania, a użytkownik może wybierać między różnymi trybami doświadczenia – od nastawionego na emocje z jazdy po bardziej rozrywkowe scenariusze.
To nie jest już tylko samochód – to platforma, która łączy świat rzeczywisty z rozszerzoną rzeczywistością i cyfrową rozrywką.
Emocje w elektryku? Kia ma na to pomysł
Jednym z ciekawszych elementów są rozwiązania, które mają przywrócić emocje znane z aut spalinowych. Wirtualna zmiana biegów, dźwięki czy haptyczne reakcje to próba nadania elektrycznej jeździe bardziej angażującego charakteru.
To sygnał, iż producenci zaczynają dostrzegać, iż sama cisza i płynność to nie wszystko – kierowcy przez cały czas chcą „coś czuć”.
Co dalej?
Kia Vision Meta Turismo pozostaje konceptem, ale pokazuje kierunek, w jakim zmierza Kia. To wizja mobilności, w której liczy się nie tylko przemieszczanie, ale całe doświadczenie – od designu, przez technologię, po emocje.
Na razie można go oglądać w Mediolanie, ale jego znaczenie wykracza daleko poza wystawę. To zapowiedź tego, jak mogą wyglądać samochody w erze, w której granica między światem cyfrowym a rzeczywistym zaczyna się zacierać.











