NFZ tnie finansowanie nadwykonań. Szpitale ostrzegają przed wydłużeniem kolejek

11 godzin temu
Zmiany obejmą szpitalne operacje zaćmy, a także diagnostykę endoskopową i obrazową (Fot. Pixabay)

Narodowy Fundusz Zdrowia wprowadza kolejne ograniczenia w finansowaniu nadwykonań, by zmniejszyć miliardową lukę budżetową. Zmiany obejmą szpitalne operacje zaćmy, a także diagnostykę endoskopową i obrazową. Szpitale protestują przeciwko nowym zasadom rozliczania, obawiając się wydłużenia kolejek do badań i zabiegów.

NFZ planuje rozliczać operacje zaćmy wykonywane powyżej ustalonych limitów na nowych zasadach. Wiceprezes Funduszu Jakub Szulc w wywiadzie dla Medonetu wyjaśnia, iż świadczenia te nie będą już finansowane w pełnej wysokości, a rozliczenia nastąpią dopiero na koniec roku. To kolejny etap cięć po ograniczeniu finansowania nadwykonań w diagnostyce endoskopowej i obrazowej w poradniach. Szulc wskazuje, iż dotychczasowy system kwartalnych rozliczeń powodował napięcia w zarządzaniu rezerwami finansowymi, ponieważ dane o przekroczonych limitach pojawiały się z opóźnieniem.

– „Będziemy płacić za operacje zaćmy wykonywane ponad ustalony limit, ale nie w 100 proc. jak dotąd i rozliczymy je na koniec roku” – powiedział w rozmowie z Medonetem Jakub Szulc.

Według wiceprezesa NFZ pogarszająca się sytuacja finansowa Funduszu wynika z kilku czynników. Po pierwsze, NFZ został obciążony dodatkowymi zadaniami, na które nie przewidziano pełnego pokrycia w składce zdrowotnej. Po drugie, koszty świadczeń wzrosły wraz z rozwojem technologii medycznych i poprawą ich jakości. Po trzecie, coraz więcej świadczeń ma charakter nielimitowany, co utrudnia planowanie wydatków przy stałych przychodach.

Szulc podkreśla na łamach Medonetu, iż obecne działania NFZ skupiają się na racjonalizacji wydatków i kierowaniu środków tam, gdzie przynoszą największy efekt zdrowotny. Wskazuje, iż większe nakłady na świadczenia nielimitowane nie zawsze oznaczają lepszą dostępność czy skrócenie kolejek, zwłaszcza w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej i diagnostyce. Według szacunków, wdrażane zmiany w finansowaniu nadwykonań mają przynieść oszczędności rzędu około 3 mld zł rocznie, jednak w systemie przez cały czas pozostaje luka finansowa na poziomie 13–14 mld zł.

Szpitale protestują przeciwko nowym zasadom NFZ

Szpitale powiatowe w całym kraju rozpoczęły protest pod hasłem „Czarny tydzień”, sprzeciwiając się nieopłacalnym zasadom finansowania świadczeń przez NFZ. Dyrektorzy placówek zapowiadają ograniczenie wykonywania badań ponad ustalone limity, co może znacznie wydłużyć czas oczekiwania pacjentów na diagnostykę. Bezpośrednią przyczyną protestu są nowe zasady rozliczania badań, takich jak tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny czy procedury endoskopowe. Po przekroczeniu kontraktowych limitów Fundusz pokrywa jedynie 50-60 proc. kosztów, a wypłaty następują choćby z rocznym opóźnieniem.

Przedstawiciele szpitali podkreślają, iż uniemożliwia to dalsze finansowanie nadwykonań z własnych budżetów. Przewidują, iż wprowadzone ograniczenia mogą doprowadzić do gwałtownego wydłużenia kolejek do badań — w niektórych przypadkach choćby do 2027 r. Lekarze ostrzegają, iż brak szybkiej diagnostyki może obniżyć skuteczność leczenia i zwiększyć ryzyko dla pacjentów.

Rosnące zadłużenie i zagrożenie zamknięciami placówek

Sytuację w ochronie zdrowia dodatkowo pogarsza narastające zadłużenie szpitali powiatowych, których łączne zobowiązania przekraczają miliard złotych. Setki placówek zalegają ze składkami na ubezpieczenia społeczne i działają na granicy płynności finansowej. Organizacje zrzeszające szpitale alarmują, iż bez pilnych zmian w systemie finansowania choćby jedna trzecia placówek może zostać zamknięta jeszcze w tym roku.

Protest szpitali ma głównie charakter lokalny — personel medyczny organizuje symboliczne akcje, a w placówkach pojawiają się materiały informacyjne. Celem protestu jest zwrócenie uwagi opinii publicznej na pogłębiający się kryzys w systemie ochrony zdrowia.

„Obecne działania mają dwa zasadnicze cele. Pierwszy ma charakter racjonalizatorski – polega na kierowaniu pieniędzy tam, gdzie są one najbardziej potrzebne i przynoszą największy efekt zdrowotny. Drugi to próba łagodzenia skutków decyzji podjętych kilka lat temu, które zwiększyły obciążenia systemu bez zapewnienia adekwatnych źródeł finansowania” – wyjaśnia Jakub Szulc.

Wiceprezes NFZ zaznacza, iż rozwiązanie problemów finansowych Funduszu wymaga zmian systemowych, a nie tylko doraźnych cięć. Wskazuje na potrzebę przebudowy struktury systemu opieki zdrowotnej, większego nacisku na profilaktykę oraz wzmocnienia podstawowej opieki zdrowotnej. Szulc podkreśla, iż w krótkim okresie działania NFZ polegają głównie na przesuwaniu środków w ramach istniejącego systemu, co nie rozwiązuje problemu rosnących kosztów i kolejek.

Więcej w Medonecie: https://www.medonet.pl/biznes-system-i-zdrowie/trendy-w-ochronie-zdrowia,operacje-zacmy-pod-lupa-nfz–nowe-mechanizmy-oszczednosci-i-rozliczen,artykul,85824957.html

Idź do oryginalnego materiału