Nie będzie można latać z Łodzi do Włoch i Belgii. Podli powody, pasażerowie zaskoczeni

1 godzina temu

Ryanair zapowiedział ograniczenie zimowej siatki połączeń. Decyzja związana jest przede wszystkim z wysokimi kosztami paliwa i mniejszym popytem na podróże w okresie zimowym.

Przewoźnik obniżył jednocześnie prognozę liczby pasażerów w roku finansowym kończącym się wiosną 2027 roku. Zamiast wcześniej zakładanych 216 mln osób Ryanair spodziewa się przewieźć około 214 mln pasażerów.

Cięcia mają pozwolić linii ograniczyć straty w okresie zimowym. Według szacunków przewoźnika zmniejszenie liczby oferowanych miejsc może poprawić wynik w tym okresie o około 70–100 mln euro.

Co zmieni się w lotach Ryanaira z Łodzi?

Dobra wiadomość dotyczy osób regularnie podróżujących do Wielkiej Brytanii. Połączenie z Łodzi do Londynu Stansted pozostanie jednym z najważniejszych kierunków Ryanaira z łódzkiego lotniska.

W zimowym rozkładzie przewidziano sześć rotacji tygodniowo. Zmieni się jednak ich rozłożenie w poszczególnych dniach. Samoloty nie będą latać we wtorki i środy, natomiast w niedziele przewidziano dwa rejsy. Znacznie większa zmiana czeka osoby wybierające się do Włoch.

Przerwa w lotach z Łodzi do Bergamo

Od listopada połączenie Łódź – Mediolan Bergamo będzie realizowane dwa razy w tygodniu – w poniedziałki i piątki. Taki rozkład ma obowiązywać do początku stycznia. Po 4 stycznia nastąpi jednak przerwa w wykonywaniu połączenia. Loty mają wrócić dopiero 1 lutego. Oznacza to, iż przez blisko cztery tygodnie pasażerowie nie będą mogli skorzystać z bezpośredniego połączenia Ryanaira pomiędzy Łodzią a Bergamo.

Po wznowieniu trasy samoloty ponownie mają kursować dwa razy w tygodniu – w poniedziałki i piątki. Mniejsza liczba rejsów oznacza również ograniczoną liczbę dostępnych miejsc. Przy dużym zainteresowaniu konkretnymi terminami może to mieć znaczenie także dla cen biletów.

Z Łodzi zniknie też Bruksela

To niejedyna zmiana w ofercie irlandzkiej linii. Z rozkładu zniknie również połączenie Łodzi z lotniskiem Bruksela-Charleroi. Ostatnie rejsy zaplanowane są na październik. Połączenie było realizowane z Łodzi od kilku lat i pozwalało na bezpośredni przelot do Belgii dwa razy w tygodniu. W tym przypadku decyzja związana jest z ograniczaniem przez Ryanair działalności w Belgii.

Przewoźnik krytykuje rosnące tam podatki i opłaty lotnicze. Linia zdecydowała m.in. o wycofaniu części samolotów z bazy w Charleroi oraz zmniejszeniu liczby obsługiwanych tras. Ryanair zapowiada, iż swoje samoloty chce kierować przede wszystkim na te rynki, na których koszty prowadzenia działalności są niższe.

Zimowa siatka będzie skromniejsza

Zmiany w Łodzi są częścią szerszych oszczędności przewoźnika. Ryanair zdecydował się tej zimy ograniczyć część swojej europejskiej oferty, próbując zmniejszyć wpływ wysokich cen paliwa na wyniki finansowe.

Dla pasażerów łódzkiego lotniska oznacza to przede wszystkim kilkutygodniową przerwę w lotach do Bergamo oraz utratę bezpośredniego połączenia z Charleroi. Londyn pozostaje natomiast w rozkładzie z dużą liczbą rejsów w ciągu tygodnia.

Idź do oryginalnego materiału