PGE GiEK Skra wraca do europejskich pucharów! W jakich rozgrywkach zagrają Bełchatowianie?

2 godzin temu

PGE GiEK Skra Bełchatów zakończyła poprzedni sezon na 5. miejscu w klasyfikacji końcowej rozgrywek PlusLigi, dzięki czemu wywalczyła również prawo do gry w kolejnej edycji europejskich pucharów po czterech latach przerwy. Prawo do gry to jednak nie obowiązek, więc wszyscy czekaliśmy na oficjalne stanowisko władz klubu w tej sprawie. To poznaliśmy w środę 24 czerwca 2026 roku.

„Powrót do europejskich pucharów to dla naszego klubu bardzo istotny moment i jednocześnie potwierdzenie, iż obrany przed sezonem kierunek był adekwatny. Wywalczyliśmy awans do rozgrywek międzynarodowych na boisku, ciężką pracą całego zespołu, sztabu i wszystkich osób zaangażowanych w funkcjonowanie klubu. Doskonale wiemy, jak wielką wartość mają europejskie puchary dla naszych kibiców, partnerów i całej siatkarskiej społeczności związanej z PGE GiEK Skrą. Dlatego chcę oficjalnie potwierdzić, iż zagramy w nich. Chcemy godnie reprezentować Bełchatów i polską siatkówkę na arenie międzynarodowej oraz pisać kolejne rozdziały pięknej historii naszego klubu. Przed nami nowe wyzwania, ale również ogromna motywacja, by ponownie rywalizować z najlepszymi drużynami Europy – podkreślił Michał Bąkiewicz, Prezes Zarządu KPS Skry Bełchatów S.A (cytat via skra.pl).

Piąty zespół PlusLigi, co do zasady, uczestniczy w rozgrywkach Volleyball Challenge Cup, które są odpowiednikiem piłkarskiej Ligi Konferencji Europy, ale czwarta w stawce Asseco Resovia Rzeszów zrezygnowała z gry w Pucharze CEV (odpowiednik Ligi Europy), więc możliwe, iż Żółto-Czarni zajmą miejsce ekipy ze stolicy Podkarpacia właśnie w tych rozgrywkach, ale to nie pozostało przesądzone, bo apetyt na grę w tym pucharze ma również Indykpol AZS Olsztyn, jak wynika z medialnych przesłuchów.

„Mieliśmy taką zasadę - krok po kroku. Na początku chcieliśmy wejść do fazy play-off, a potem grać dalej. Fajnie, iż tak się skończyło. Zagraliśmy o to piąte miejsce i wygraliśmy. Zasłużyliśmy na to, żeby zagrać w europejskich pucharach. Nastawienie na pewno jest pozytywne. Na pewno, gdy się gra w pucharach, jest więcej zobowiązań. Będą wyjazdy, trochę zmęczenia, ale my jesteśmy twardzi i damy sobie radę” - zadeklarował trener Krzysztof Stelmach, który nie ukrywa dumy ze swoich podopiecznych, którzy po kilku latach przerwy przywrócili bełchatowskiemu klubowi miejsce na europejskich salonach (cytat via skra.pl).

W tym kontekście warto przypomnieć, iż historia występów PGE GiEK Skry na międzynarodowych parkietach jest niezwykle bogata. W 2012 roku Bełchatowianie awansowali do finału Ligi Mistrzów i byli bliscy końcowego triumfu, ale ostatecznie przegrali granego na przewagi tie-breaka z Zenitem Kazań i to po oczywistym błędzie sędziego, który nie dostrzegł ataku po bloku. W tym najbardziej prestiżowym z europejskich pucharów Żółto-Czarni wywalczyli również trzy brązowe medale (2008, 2010, 2019).

Po raz ostatni Skra Bełchatów na europejskich parkietach zagościła w okresie 2022/2023, kiedy to zagrała w Pucharze CEV i dotarli aż do półfinału, przegrywając ostatecznie rywalizację z włoską Valsa Group Modeną. W najlepszej czwórce tych rozgrywek siatkarze z naszego miasta zameldowali się również w 2014 i 2022 roku.

Najwyższy czas napisać kolejny rozdział ten pięknej historii.

Idź do oryginalnego materiału