Piłka nożna 2. liga. Rzutem na taśmę! Podhale wyszarpało zwycięstwo z Resovią w ostatniej sekundzie

podhaleregion.pl 2 godzin temu

Pierwsze zwycięstwo po zimowej przerwie piłkarzy Podhala Nowy Targ stało się faktem. W meczu 23. kolejki Betclic 2. ligi nowotarżanie na własnym stadionie Resovię Rzeszów 2:1. Bohaterem gospodarzy został rezerwowy Arkadiusz Nowak, który w siódmej minucie doliczonego czasu gry zdobył zwycięskiego gola. Arbiter po tej akcji nie wznowił już choćby gry ze środka boiska.

Nowotarżanie mogą mówić o ogromnej uldze, bo gdyby ten mecz zakończył się bez punktowej zdobyczy – a na to się zanosiło – z pewnością mieliby do siebie ogromne pretensje. Podhale od pierwszej do ostatniej minuty było zespołem wyraźnie lepszym, kreowało sytuacje i kontrolowało przebieg gry. Przez długi czas brakowało jednak skuteczności, a świetne zawody w bramce Resovii rozgrywał młodzieżowiec Jakub Tetyk.

Już w pierwszych minutach gospodarze pokazali, iż zamierzają narzucić rywalom swoje warunki. Najpierw w dobrej sytuacji w polu karnym znalazł się Mostafa Hamed, ale jego uderzenie było zbyt lekkie, by zaskoczyć bramkarza. Chwilę później ten sam zawodnik uruchomił podaniem Bartosza Kurzeję, który wpadł w pole karne, jednak obrońcy Resovii zdążyli z asekuracją.

Goście pierwszy raz zagrozili w 11. minucie. Po akcji prawą stroną i zgraniu Mikołaja Szkieli w pole karne głową uderzał Javier Ortiz, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. Chwilę później rzeszowianie ponownie byli blisko gola – po podaniu Mateusza Genieca piłka spadła na szesnasty metr pod nogi Bartosza Graszy, który uderzył potężnie, jednak Maciej Styrczula zdołał sparować futbolówkę na rzut rożny.

Podhale gwałtownie odzyskało inicjatywę. Najpierw z rzutu wolnego z 16 metrów w mur trafił Peter Voszko, a w kolejnej akcji Antoni Burkiewicz został zablokowany, po czym dobitki z dystansu próbował Marcin Michota – bez efektu bramkowego. Najlepsza okazja pierwszej połowy należała jednak do gospodarzy. W 25. minucie Tetyk popełnił błąd przy wyprowadzeniu piłki, przejął ją Cesar Pena i stanął przed pustą bramką, ale chybił.

Resovia mogła odpowiedzieć błyskawicznie, ale Ortiz w sytuacji sam na sam nie trafił w światło bramki. Do końca pierwszej połowy Podhale wciąż próbowało sforsować defensywę gości. Po podaniu Burkiewicza w pole karne strzelał Kurzeja, jednak Tetyk interweniował pewnie.

Po przerwie obraz gry się nie zmienił – to Podhale nacierało, a w bramce Resovii wyrastał prawdziwy mur. Najpierw po rzucie rożnym główkował Michota, ale niecelnie. W 49. minucie Hamed uderzył z 16 metrów i tylko kapitalna interwencja Tetyka uchroniła gości przed stratą gola. Chwilę później Burkiewicz padł w polu karnym po starciu z obrońcą, ale sędzia uznał, iż pomocnik Podhala symulował i pokazał mu żółtą kartkę.

Gospodarze naciskali dalej. W 52. minucie Tetyk znów popisał się świetną paradą po mocnym strzale Burkiewicza z dystansu, a w 64. minucie efektowną interwencją zatrzymał uderzenie Krzysztofa Salaka. Kilka minut później w polu karnym znalazł się Pena, ale po raz kolejny lepszy okazał się golkiper gości.

Niewykorzystane sytuacje zemściły się w 75. minucie. Po rzucie rożnym piłka została dośrodkowana na dalszy słupek, gdzie najwyżej wyskoczył Krystian Szymocha i strzałem głową dał Resovii prowadzenie.

Podhale jednak nie zamierzało się poddawać. Cztery minuty później przyszła odpowiedź. Michota posłał świetne dośrodkowanie w pole karne, a Salak wyskoczył najwyżej i głową doprowadził do wyrównania.

W 88. minucie Jakub Letniowski spróbował jeszcze zaskoczyć Styrczulę potężnym strzałem z dystansu, ale minimalnie się pomylił. najważniejsze dla losów meczu okazały się zmiany przeprowadzone przez trenera Tomasza Kuźmę. W 71. minucie na boisku pojawił się Piotr Giel, a w 85. minucie wprowadzony został Nowak – i to właśnie ci zawodnicy odegrali główne role w decydującej akcji.

W siódmej minucie doliczonego czasu gry Giel wygrał walkę o piłkę w polu karnym, utrzymał ją pod presją obrońców i wycofał do Jakuba Rubisia. Ten z bocznego sektora zagrał „w ciemno” przed bramkę, gdzie nabiegający Nowak uderzył z pierwszej piłki. Futbolówka odbiła się od poprzeczki i przekroczyła linię bramkową, po czym wypadła z bramki. Trafienie potwierdził asystent sędziego, a arbiter chwilę później zakończył spotkanie.

Nowotarżanie po dramatycznej końcówce dopięli swego i w pełni zasłużenie sięgnęli po komplet punktów.

NKP Podhale Nowy Targ – Resovia Rzeszów 2:1 (0:0)
0:1 Szymocha 75, 1:1 Salak 79, 2:1 Nowak 90+7

Podhale: Styrczula – Michota, Voszko, Salak, Rubis, Lelito, Vaclavik, Pena (80 Seweryn), Burkiewicz (85 Nowak), Kurzeja (71 Giel), Hamed (85 Marcinho).

Resovia: Tetyk – Szymocha, Małachowski, Ortiz (62 Bałdyga), Letniowski, Grasza, Geniec, Jaroch (76 Romanowski), Kowalski-Haberek, Szkiela (84 Zwoliński), Czyżycki (76 Hanc).

Sędziował: Kornel Paszkiewicz. Żółte kartki: Vaclavik, Burkiewicz – Grasza.

Idź do oryginalnego materiału