Minionej nocy na Soldier Field w Chicago ponad 61 tysięcy kibiców zgromadziło się, by podziwiać pierwszy na amerykańskiej ziemi bezpośredni pojedynek Roberta Lewandowskiego i Leo Messiego. Hitowe starcie Chicago Fire z Interem Miami zakończyło się remisem 1:1, ale to kapitan reprezentacji Polski skradł show w pierwszej połowie, udowadniając swoją fenomenalną formę strzelecką.