Powiat pozwany za nieoddanie w terminie mostu na Kanale Elbląskim pod Liwą

nos-portal.pl 2 godzin temu

POWIAT OSTRÓDZKI. Do sądu w Ostródzie trafił pozew przedsiębiorcy przeciwko Powiatowi Ostródzkiemu o zapłatę 100 tysięcy złotych odszkodowania w związku z nieoddaniem w terminie inwestycji budowy mostu na Kanale Elbląskim, łączącym Miłomłyn z Liwą.

Przed świętami tliła się iskierka nadziei, iż do końca roku uda się otworzyć most / Fot. Marcin Tchórz

Przypomnijmy: remont mostu na Kanale Elbląskim w ciągu drogi powiatowej rozpoczął się w kwietniu ubiegłego roku. Kosztująca ponad 4,6 mln zł inwestycja miała zostać zakończona 7 grudnia. Niestety wykonawca nie wyrobił się z oddaniem przeprawy mostowej w pierwotnym terminie. Zarząd Dróg Powiatowych w Ostródzie przychylił się do prośby wykonawcy na wydłużenie terminu zakończenia remontu mostu. Nie udało się uruchomić przeprawy do końca 2025 roku i teraz mieszkańcom okolicznych miejscowości przyjdzie poczekać do wiosny.

Mieszkańcy i przedsiębiorcy z Liwy i okolic, prowadzący działalność gospodarczą stracili cierpliwość na opieszałość wykonawcy i urzędników. Wynajęli prawnika, przygotowali pozew – domagają się w nim 100 tys. zł odszkodowania od właściciela drogi czyli Powiatu Ostródzkiego – i złożyli go do sądu w Ostródzie.

– Moja klientka powiedziała już dość ciągłemu przedłużaniu terminu – mówi mecenas Piotr Brzozowski, pełnomocnik powódki. – Dlatego postanowiliśmy działać nie tylko w interesie własnym, ale całej społeczności lokalnej. Droga objazdowa niszczy auta mieszkańców, a zamknięta droga powiatowa powoduje ogromne straty dla przedsiębiorców prowadzących swoje biznesy.

Ale przed końcem roku śnieg i mróz „zmroziły” wykonawców remontu / Fot. Marcin Tchórz

To precedensowe rozwiązanie, ale zdaniem prawnika tak trzeba. Nie można powtórzyć casusu, w którym mieszkańcy całego powiatu ostródzkiego czekali miesiącami na otwarcie ronda na ulicy Olsztyńskiej w Ostródzie, ponosząc przeogromne koszty społeczne, środowiskowe i biznesowe.

– Wtedy to poza ogólnym niezadowoleniem społecznym nikt z tym nic nie zrobił i wszyscy posłusznie czekali, mimo rażącego złamania terminów oddania ronda do użytku – zauważa mec. Brzozowski. – jeżeli teraz ruszymy z drogą sądową, to może do maja społeczność lokalna wymusi tym sposobem działanie władz powiatu, bo inaczej obawiam się, iż terminy byłyby przedłużane do jesieni – kończy prawnik.

Idź do oryginalnego materiału