Na terenie Muzeum Pałacu Jana III w warszawskim Wilanowie odbyła się 31. edycja Biegu po Nowe Życie – największej edukacyjnej inicjatywy społecznej w Polsce, propagującej świadome dawstwo narządów.
Wydarzenie o 15-letniej tradycji ponownie zjednoczyło pacjentów po przeszczepieniach, dawców rodzinnych, wybitnych specjalistów medycyny, młodzież szkolną oraz znane postaci ze świata sportu, kultury i mediów. Z Warszawy w cały kraj poszło jednoznaczne przesłanie: transplantologia ratuje życie.
91 sztafet na starcie. Poruszające historie bohaterów
W minioną sobotę, 5 września, na starcie symbolicznego marszu nordic walking stanęło aż 91 czteroosobowych sztafet. Uczestnicy mieli do pokonania kilometrową trasę. Choć najszybsza okazała się sztafeta Orlenu ze mistrzem olimpijskim Zbigniewem Bródką na pierwszej zmianie (przed sztafetami Gdańska z Adą Palką oraz PZU Zdrowie z Tomaszem Wilmowskim), to wynik sportowy schodził na drugi plan.
Głównymi bohaterami wydarzenia było blisko sto osób po przeszczepieniach organów, które swoją obecnością udowodniły, iż diagnoza nie oznacza wyroku:
- ♦ Marcin Hapeta, który przeszedł przeszczep nerek w wieku 43 lat, dziś po górzystych szlakach chodzi z rodziną i studiuje psychologię, by wspierać innych pacjentów.
- ♦ Dorota Przygodzka, która siedem lat temu przeszła transplantację serca, podkreślała, iż czerpie z życia na sto procent i aktywnie promuje ideę dawstwa.
Współtwórca i ambasador akcji, Przemysław Saleta (który w 2007 roku oddał nerkę swojej córce Nicole), ze względu na kontuzję po raz pierwszy obserwował marsz z boku.
– Sama obecność jest najważniejsza. Każda osoba, która przychodzi na Bieg, dokłada do tej historii coś własnego. Dla jednych jest to wdzięczność, dla innych pamięć o bliskim dawcy, a dla jeszcze innych nadzieja zaznaczał Przemysław Saleta.
31. Bieg po Nowe Życie, 5 września 2026 r., Warszawa (fot. mat. prasowe)
Innym przykładem dawstwa rodzinnego była obecność Tomasza Andrzejewskiego, który w lipcu 2025 roku oddał nerkę swojemu bratui – gen. bryg. pil. dr. inż. Łukaszowi Andrzejewskiemu-Popowowi. Operacja została przeprowadzona przy użyciu robota, a dawca opuścił szpital już po kilku dniach.
Niełatwe rozmowy i pamięć o tych, którzy nie doczekali
W trakcie wydarzenia przypomniano również o sprawach trudnych i bezwzględnej walce z czasem, jak w historii 13-letniego Tymona z Katowic, który zmarł, nie doczekawszy na czas nowej transplantacji serca. Dyrektor Biegu po Nowe Życie, Arkadiusz Pilarz, wskazywał, jak kluczowa jest powszechna edukacja i wczesna rozmowa o oświadczeniach woli w gronie rodzinnym.
– Gdy zaczynaliśmy pierwszą edycję Biegu po Nowe Życie, dzięki transplantacji narządów ratowano 1,5 tysiąca ludzi rocznie. W zeszłym roku drugie życie dostało już ponad 2,4 tys. osób. To ogromny wzrost, ale wciąż czujemy się potrzebni – mówił Arkadiusz Pilarz.
31. Bieg po Nowe Życie, 5 września 2026 r., Warszawa (fot. mat. prasowe)
Wsparcie autorytetów medycznych i gwiazd
Wydarzenie tradycyjnie wsparło grono wybitnych ekspertów medycznych, wśród których znaleźli się m.in. dr n. med. Michał Buczyński (UCK WUM), prof. dr hab. n. med. Rafał Krenke (rektor elekt WUM), dr n. med. Maciej Urlik (ŚCCS w Zabrzu) oraz prof. dr hab. Leszek Domański (prezes elekt Polskiego Towarzystwa Transplantacyjnego). Specjaliści wskazywali na konieczność ciągłego podnoszenia świadomości na temat zgłaszania potencjalnych dawców także w mniejszych ośrodkach szpitalnych w całym kraju.
W marszu uczestniczyła również młodzież z 18 warszawskich szkół średnich, a patronat honorowy nad edycją objęła Minister Zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda (reprezentowana przez wiceministra dr Tomasza Maciejewskiego).
Na trasie nie zabrakło znanych twarzy wspierających transplantologię, m.in. Ewy Kasprzyk, Edyty Herbuś, Michała Olszańskiego, Katarzyny Pakosińskiej, Rafała Mroczka, Małgorzaty Potockiej, Pawła Zagumnego czy Cezarego Trybańskiego.
31. Bieg po Nowe Życie, 5 września 2026 r., Warszawa (fot. mat. prasowe)
źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów prasowych

1 godzina temu















