Rowerzyście to piach w oczy i żwir pod koła

pultusk24.pl 1 godzina temu
Dróżka usypana jest z czarnego żwiru i piachu, a z roku na rok jest coraz bardziej przejezdna – ale tylko za sprawą wyrabiania ścieżek przez próbujących przejeżdżających amatorów kolarstwa. Po prawej stronie drogi na Kleszewie rozciąga się ścieżka – ani to rowerowa, ani piesza, a tak naprawdę ciężko stwierdzić, czy do użytku publicznego, czy dla zwierząt leśnych. Dróżka usypana jest z czarnego żwiru i piachu, a z roku na rok jest coraz bardziej przejezdna – ale tylko za sprawą wyrabiania ścieżek przez próbujących przejeżdżających amatorów kolarstwa. Na szczęście dla wszystkich ambitnego rowerzysty istnieją aż dwie alternatywy – trawnik z wbudowaną funkcją ochronną w postaci rowu lub droga krajowa.

Ten fragment drogi jest o tyle newralgiczny, iż zaczyna się za cmentarzem żołnierzy radzieckich, a kończy przed drogą w stronę Przemiarowa i okolicznych wsi. Budowa ścieżki rowerowej w tamtych okolicach nie tylko ułatwiłaby życie wszystkim, którzy dojeżdżają z tamtejszych domów do Pułtuska, jak również poszerzyłaby portfolio ścieżek rowerowych o piękne, zaciszne drogi na północ od miasta. Lasy i pola tamtejszych terenów na pewno przykułyby uwagę niedzie
Idź do oryginalnego materiału