Sanepid i wodociągi o skażeniu wody w Starachowicach - nie było zagrożenia zdrowia i życia

3 dni temu
Nie ustają zarzuty mieszkańców Starachowic i okolic dotyczące narażenia życia i zdrowia mieszkańców w kontekście skażenia wody. Służby nie uchylają się odpowiedzialności, ale zapewniają, iż przekroczenia były minimalne i nie chcieli siać niepotrzebnej paniki. Temat skażonej wody w Starachowicach i okolicach był szeroko omawiany podczas piątkowej sesji Rady Miejskiej w Starachowicach. Mieszkańcy za pośrednictwem radnych dopytywali o chronologię zdarzeń i próbowali dociec, kto i dlaczego "nawalił" na etapie informowania o istniejącym niebezpieczeństwie.

- Naszym celem nie jest rozsiewanie paniki, ale przekazywanie potwierdzonych informacji - tłumaczył Jerzy Miśkiewicz, prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji . - We wtorek, przed godz. 11.00 mieliśmy niepokojące wyniki badań, ale czekaliśmy na potwierdzenie. To nie jest skażenie o charakterze chemicznym czy radiologicznym, ale biologiczno-chemiczne. Doszło do przekroczenia wskaźników. Mowa o bezpośrednim zagrożeniu zdrowia i życia byłaby wtedy, gdyby było skarżenie bardzo rozlegle. Tu było skażenie minimalne. Nie mieliśmy zamiaru tego ukrywać, ale chcieliśmy przekazać potwierdzone informacje.

Jak dodał pr
Idź do oryginalnego materiału