- Naszym celem nie jest rozsiewanie paniki, ale przekazywanie potwierdzonych informacji - tłumaczył Jerzy Miśkiewicz, prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji . - We wtorek, przed godz. 11.00 mieliśmy niepokojące wyniki badań, ale czekaliśmy na potwierdzenie. To nie jest skażenie o charakterze chemicznym czy radiologicznym, ale biologiczno-chemiczne. Doszło do przekroczenia wskaźników. Mowa o bezpośrednim zagrożeniu zdrowia i życia byłaby wtedy, gdyby było skarżenie bardzo rozlegle. Tu było skażenie minimalne. Nie mieliśmy zamiaru tego ukrywać, ale chcieliśmy przekazać potwierdzone informacje.
Jak dodał pr

3 dni temu














