Silny wiatr przerwał dożynki w Reczu. Cztery osoby ranne

dzienniknarodowy.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Silny wiatr przerwał dożynki w Reczu. Cztery osoby ranne


Silny wiatr uderzył 5 września w gminne dożynki w Reczu w województwie zachodniopomorskim. Ranne zostały cztery osoby; najciężej poszkodowany 44-letni mężczyzna wymagał reanimacji i trafił śmigłowcem LPR do szpitala w Szczecinie. Zdarzenie pokazuje, jak gwałtownie plenerowa uroczystość może zmienić się w akcję ratunkową.

Gałąź spadła na namiot podczas dożynek

Do zdarzenia doszło w sobotę 5 września 2026 roku w Parku Miejskim w Reczu w powiecie choszczeńskim. W czasie gminnych dożynek zerwał się silny wiatr, który łamał gałęzie i porywał elementy namiotów oraz straganów. Uroczystość została przerwana, a na miejsce wezwano służby ratunkowe.

Z informacji przekazanych przez rzeczniczkę Komendy Powiatowej Policji w Choszcznie wynika, iż duża gałąź spadła na jeden z namiotów. Trzy osoby znajdowały się pod nim, a czwarta stała na zewnątrz. Policja zabezpieczała teren i ustalała dokładny przebieg zdarzenia.

Reanimacja 44-letniego mężczyzny

Najciężej ranny został 44-letni mężczyzna. Doszło u niego do zatrzymania krążenia, dlatego ratownicy prowadzili reanimację. Funkcje życiowe udało się przywrócić, po czym poszkodowanego przetransportowano śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Szczecinie.

Dwoje kolejnych rannych przewieziono karetkami do szpitali w Stargardzie i Choszcznie. Czwarta osoba zgłosiła się do placówki w Choszcznie samodzielnie. W działaniach uczestniczyły zespoły ratownictwa medycznego, straż pożarna, policja oraz LPR. Pierwsze relacje mówiły o obrażeniach spowodowanych przez spadające gałęzie i przedmioty porwane przez wiatr.

Bezpieczeństwo wydarzeń plenerowych

Dożynki są świętem pracy polskich rolników i ważnym wydarzeniem dla lokalnej wspólnoty. Tym bardziej bolesne jest, gdy rodzinne spotkanie kończy się interwencją ratowników. W tej chwili najważniejszy pozostaje stan poszkodowanych oraz rzetelne wyjaśnienie, jak doszło do wypadku.

Zdarzenie w Reczu przypomina o odpowiedzialności związanej z organizacją imprez pod gołym niebem. Przy gwałtownie pogarszającej się pogodzie liczą się szybkie komunikaty, drożne drogi ewakuacji i możliwość natychmiastowego przerwania wydarzenia. Ocena decyzji podjętych tego dnia powinna jednak opierać się na ustaleniach służb, a nie na domysłach.

Dla mieszkańców i rodzin rannych najważniejsza jest teraz skuteczna pomoc. Ratownicy zdołali przywrócić funkcje życiowe najciężej poszkodowanemu i gwałtownie przetransportować go do szpitala. To konkretna praca ludzi, którzy w chwili zagrożenia chronią życie Polaków.

Źródła: Stargard.News, Wirtualna Polska, Tysol.pl

Idź do oryginalnego materiału