Słabszy mecz Zastalu i 3 porażka w roku 2026

2 godzin temu

Koszykarze Zastalu Zielona Góra źle rozpoczęli II część rundy zasadniczej PLK. Przegrali w Sopocie z Treflem 75-78. Zastal w tym meczu przeplatał dobre momenty fatalnymi błędami, niestety było ich za dużo…

Zastal zaczął bardzo dobrze, zwłaszcza w obronie i gwałtownie budował przewagę. Na początku 7 minuty prowadził już 16-6 po wolnych Sulimy i…się zaciął.

Teraz seria 11-2 gospodarzy, którzy grali bez Scrugssa i Goinsa i tylko 18-17 dla Zastalu.

Na parkiecie w 7 minucie po raz pierwszy pojawił się nowy center – Sagaba Konate, ale był wyraźnie zagubiony i trener Miłoszewski gwałtownie go zmienił.

Tymczasem napędzający się Trefl dogonił w końcu Zastalowców i po 10 minutach było 22-22.

Przez większość część II kwarty trwała zacięta, fizyczna walka po obu stronach kosza i wynik oscylował wokół remisu.

W 17 minucie trener Zastalu wziął czas po stracie Maughmera i trójce Kaćinasa, przy prowadzeniu zespołu znad morza 34-31.

Końcówkę lepszą miał jednak Trefl – Zastal sporo pudłował, trafił wprawdzie pierwsze punkty Konate, ale jednak miejscowi podwyższyli w końcówce prowadzenie. Do przerwy 44-37 dla zespołu z Trójmiasta.

Po 93 sekundach drugiej połowy trener Zastalu brał czas, bo jego zespół wprawdzie trafił na dzień dobry za 3, ale za chwilę przez minutę poszła seria 8-0 dla sopocian, którzy wyszli na 12 punktów przewagi, 52-40.

Po czasie Zastal staje twardo pod deską, robi potężną serię 18-2 i wychodzi na prowadzenie 58-54!!!

Do końca kwarty idą łeb w łeb i po 30 minutach 63-59 dla zielonogórzan.

W 33 minucie Trefl odrabia straty i jest remis, za chwilę seria 6-0 gospodarzy i oni prowadzą 72-68. Oba zespoły cały czas grają w kratkę – przeplatają dobre akcje wielkimi błędami. Za 5 fauli spada Szumert, który gra drugi słabszy mecz.

Do końca zostaje 3 i pół minuty. Trefl trochę pewniejszy, brak zastawienia pod koszem Zastalu wykorzystuje Kaćinas i na 47 sekund przed końcem zespół trenera Larkasa ma przewagę 76-70.

Potem jeszcze trójkę trafia Garisson i Zastal schodzi na 2 punkty, Kaćinas trafia jeden rzut wolny, ale Zastalowcy nie zdążają wyrównać i przegrywają.

Idź do oryginalnego materiału