Charakterystyczna rzeźba „Kantata” przy ul. Kościuszki we wrześniu czasowo… zniknie. Uspokajamy, to nie kradzież, a początek kompleksowych prac remontowo-konserwatorskich. Po ich zakończeniu „Stalowe organy” wrócą na swoje miejsce.
Rzeźba, stojąca tuż obok Państwowej Szkoły Muzycznej im. Fryderyka Chopina, wymaga pilnej interwencji. W bardzo złym stanie znajduje się konstrukcja, na której opiera się dzieło. Wpływ na jej degradację miały zarówno warunki atmosferyczne, jak i błędy wykonawcze.
– Ze względów bezpieczeństwa „Kantatę” już wcześniej zabezpieczono i ogrodzono – informuje Paulina Żukowska, Miejski Konserwator Zabytków. – Teraz wykonawca wzmocni konstrukcję wsporczą, oczyści powierzchnię stalowych blach i uzupełni brakujące elementy.
„Kantata” powstała w 1978 roku. Jej autorem jest Ryszard Wachowski – jeden z najbardziej znanych olsztyńskich rzeźbiarzy, twórca m.in. „Łyny” i „Żaby” w parku Podzamcze oraz „Rytmu” przy hali Urania.
Abstrakcyjna forma rzeźby nawiązuje do instrumentu muzycznego, dlatego dzieło od lat funkcjonuje również pod potoczną nazwą „Stalowe organy”. Powstało na podstawie drewnianego modelu przygotowanego przez artystę, a wykonał je olsztyński „Spomasz” ze sprowadzanej ze Szwecji stali kwasoodpornej.
„Kantata” przez niemal pół wieku wpisała się w krajobraz ul. Kościuszki i muzyczny charakter tej części miasta – w sąsiedztwie szkoły muzycznej i filharmonii.
Celem remontu jest zachowanie rzeźby w jej oryginalnym kształcie i zabezpieczenie jej na kolejne lata.
Prace mają zakończyć się w listopadzie. Wtedy „Kantata” wróci na swoje dotychczasowe miejsce.
UM Olsztyn














