Spór o imprezy na dawnym cmentarzu żydowskim w Zamościu. Miasto odpowiada

1 godzina temu
Centrum „Synagoga” odniosło się do wydarzenia „Pożegnanie wakacji z Zamojskim Domem Kultury” w kubańskich rytmach, które odbyło się 29 sierpnia na placu przed ZDK. W piśmie do prezydenta Rafała Zwolaka przypomniano, iż cmentarz żydowski przy ul. Partyzantów jest wpisany do rejestru zabytków i jest miejscem pochówku wielu pokoleń mieszkańców Zamościa.Fundacja podkreśliła, iż nie jest to pierwszy przypadek organizowania miejskich wydarzeń w tym miejscu. Podobna sytuacja miała mieć miejsce w ub. roku podczas festynu „Wędrująca Estrada”. Zdaniem Centrum „Synagoga” wykorzystywanie terenu cmentarza do organizacji imprez jest niewłaściwe i stoi w sprzeczności z szacunkiem dla miejsca pochówku oraz wielokulturowego dziedzictwa miasta.CZYTAJ TEŻ: Zamość: Przemoc. Za zamkniętymi drzwiami mieszkań rozgrywają się dramaty„Wykorzystanie cmentarza żydowskiego jako miejsca imprez przez miejskie instytucje kultury uważamy za nieporozumienie. Kultura powinna łączyć, a nie dzielić. Powinna łagodzić konflikty, a nie je powodować” – argumentuje Centrum „Synagoga” FODŻ, apelując o „szacunek dla cmentarza żydowskiego i pochowanych tam osób”.Miasto za dialogiemW odpowiedzi wiceprezydent Marta Pfeifer zwróciła uwagę na złożoność sprawy. Jak zaznaczyła w piśmie adresowanym do Daniela Sabacińskiego z Centrum „Synagoga” FODŻ, miasto Zamość ma świadomość historycznego i kulturowego znaczenia tego obszaru i przy podejmowaniu działań deklaruje poszanowanie jego szczególnego charakteru.Władze miasta podkreślają również, iż wydarzenia organizowane przez Zamojski Dom Kultury nie mają wyłącznie rozrywkowego charakteru. „Faktem pozostaje, iż działalność statutowa Zamojskiego Domu Kultury ukierunkowana jest na edukację kulturalną, pielęgnowanie tradycji, aktywizację społeczną rozwój mieszkańców oraz integrację międzypokoleniową” – czytamy.PRZECZYTAJ: Komfort Zamościan i hałaśliwe imprezy. Prezydent: Nikt nikogo nie zmusza do mieszkania na starówceMiasto zwraca uwagę także na prowadzone w tym rejonie prace porządkowe. Wiceprezydent wskazała m. in. na zagospodarowanie terenu przed budynkiem ZDK, likwidację zniszczonego asfaltowego parkingu, utworzenie ciągu pieszego z miejscami odpoczynku i zadumy, wprowadzenie zieleni oraz elementów nawiązujących do historii tego miejsca.Samorząd deklaruje jednocześnie gotowość do dalszego „rzeczowego dialogu” na temat wykorzystywania przestrzeni publicznej w sąsiedztwie cmentarza. Jak podkreślono, powinien on uwzględniać zarówno historyczny charakter nekropolii, jak i potrzeby mieszkańców oraz działalność miejskich instytucji kultury.Historia cmentarzaPoczątki cmentarza żydowskiego przy obecnej ul. Partyzantów sięgają 1588 r., kiedy to Jan Zamoyski wydał przywilej osiedleńczy dla Żydów sefardyjskich, wyznaczając im miejsce pod pochówki. Przez stulecia nekropolia rosła, osiągając ostatecznie powierzchnię ok. 2,8 ha. Z powodu wyczerpania miejsc pochówku, w 1907 r. nastąpiło oficjalne zamknięcie obiektu. Za utrzymanie terenu ogrodzonego wysokim płotem z drewnianym domem pogrzebowym odpowiadała rodzina Blutmanów ze Szczebrzeszyna. PRZECZYTAJ TEŻ: Tablica pamiątkowa w miejscu, którym kiedyś żyli Żydzi. Nie każde miasto i gmina się zgadzająJego zniszczenie nastąpiło podczas II wojny światowej. Niemcy usunęli nagrobki, wycięli drzewa i zniwelowali teren, urządzając tam magazyny i ogródki. Dalszych zniszczeń jesienią 1945 r. dokonali żołnierze Armii Radzieckiej. Miasto przejęło działkę w 1946 r. i przekształciło ją w ogródek jordanowski. Decyzję o jej wywłaszczeniu wydało w 1954 r. Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Zamościu. Na przełomie lat 50. i 60. wybudowano tam Rejonowy Urząd Telekomunikacji, a w latach 1961-1965 Powiatowy Dom Kultury, czyli obecny ZDK.
Idź do oryginalnego materiału