Korona Kielce nie wygrała żadnego z ostatnich jedenastu meczów z Piastem Gliwice. W sześciu z nich padły remisy, w pięciu triumfowała drużyna z Górnego Śląska. Piątkowe spotkanie 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy zakończyło się remisem 1:1 (0:0).
Podopieczni Jacka Zielińskiego ostatni raz ze zwycięstwa cieszyli się 22 marca, kiedy okazali się lepsi od Arki Gdynia. Ich sytuacja w tabeli robi się coraz trudniejsza, a po konfrontacji z Piastem piłkarze zostali przez kilku kibiców wezwani na tzw. „rozmowę wychowawczą”.
– To jest ciężki moment dla nas, dla kibiców, dla wszystkich. W takich momentach można zobaczyć kto jest prawdziwym wojownikiem i my musimy trzymać się razem, dalej walczyć każdego dnia. W czasie meczu czuliśmy wsparcie kibiców i to co się wydarzyło później to nieporozumienie. Wiemy, iż kibice są z nami i wierzymy, iż będą w ostatnich trzech kolejkach – podkreślił pomocnik Tamar Svetlin.
– Jestem zawiedziony podziałem punktów. W pierwszej połowie byliśmy w stu procentach lepszą drużyną i graliśmy tak jak chcieliśmy. W drugiej części wszystko się posypało. Piast był w stanie posyłać długie piłki z połowy boiska w nasze pole karne, a my sobie z nimi nie radziliśmy. Podobnie jak z drugimi piłkami po tych zagraniach. Nie byliśmy w stanie grać swojej piłki i tworzyć sytuacji, które mogłyby coś dać. Dlatego osobiście jestem bardzo niezadowolony z wyniku – zakończył reprezentant Słowenii.
W piątek (8 maja) Korona zmierzy się na wyjeździe z Rakowem Częstochowa, tydzień później zmierzy się przed własną publicznością z Widzewem Łódź, a w ostatniej kolejce spotka się w Krakowie z Cracovią.



1 godzina temu












