W Bugu wody po kostki, tak źle jeszcze nie było

1 dzień temu

Bug w Dorohusku znika w oczach. W niedzielę, 30 sierpnia, wodowskaz pokazał zaledwie 9 cm. To o centymetr mniej niż dotychczasowe historyczne minimum z 1946 roku.

Informację potwierdzają bieżące dane hydrologiczne IMGW. Wodowskaz w Dorohusku wskazywał 9 cm, a poziom pozostawał stabilny. Dla porównania stan ostrzegawczy w tym miejscu wynosi 290 cm, a alarmowy 430 cm.

Już na początku lata było źle, ale nie aż tak. 13 czerwca, podczas zawodów wędkarskich na Bugu, miejscowe koło PZW informowało o „bardzo niskim” stanie rzeki wynoszącym 34 cm. Niespełna trzy miesiące później na wodowskazie ubyło kolejnych 25 cm.

– Historyczny rekord na Bugu! Dziś w Dorohusku poziom Bugu spadł do zaledwie 9 cm, bijąc dotychczasowy rekord minimum z 1946 r., który wynosił 10 cm – podał ośrodek „Info Meteo LU – Biała Podlaska”.

Liczba 9 cm robi wrażenie, ale nie oznacza oczywiście, iż w całej rzece woda sięga ledwie kostek. Wskazanie wodowskazu odnosi się do umownego poziomu „zera” konkretnej stacji pomiarowej. Pokazuje jednak skalę zjawiska i pozwala porównywać obecny stan z wcześniejszymi latami.

A ten jest wyjątkowo niski nie tylko w Dorohusku. Pod koniec sierpnia IMGW notował także 51 cm we Włodawie, 26 cm we Frankopolu i 76-77 cm w Krzyczewie. Niski stan wody dotyczy więc dłuższego odcinka Bugu.

Tegoroczne lato nie oszczędzało rzek. Były upały, okresy bez większych opadów, ale też gwałtowne ulewy. Te ostatnie nie wystarczą jednak, by gwałtownie odbudować poziom dużej rzeki. O sytuacji decyduje ilość wody w całej zlewni, a nie tylko deszcz, który spadnie w samym Dorohusku.

A przecież były lata, kiedy Bug kojarzył się z czymś zupełnie odwrotnym – z nadmiarem wody, podtopieniami i ogromnymi rozlewiskami. Dziś patrząc na rzekę w Dorohusku, trudno w to uwierzyć.

Idź do oryginalnego materiału