Po sobotnim wernisażu wystawy malarstwa Danuty Joppek już w niedzielę spotkaliśmy się w Leonard Gallery na Farnej z Dariuszem Adamem Zellerem, który przybył do nas niemal bezpośrednio z Londynu.
Spotkanie autorskie z twórcą, gorącego jeszcze tomiku poezji pt. "Którego nie było" poprowadził młody, utalentowany dziennikarz portalu ki.24info i Meloradio Inowrocław Jakub Kozłowski.
Gospodarz galerii, Leonard Franciszek Berendt serdecznie zaprasza na interesujące wydarzenia.....
Kto jeszcze nie odkrył tego miejsca na kulturalnej mapie Inowrocławia, to już czas najwyższy...
Podobnie jak w sobotę pięknym koncertem skrzypcowym uraczyła nas Thalia Emmerson.
Potem był wywiad, a adekwatnie interesująca rozmowa Kuby z poetą, prozaikiem i dziennikarzem, Dariuszem Adamem Zellerem, o jego twórczości, życiu w Wielkiej Brytanii, pamięci, przemijaniu i o
tym, dlaczego czasem warto iść pod prąd. Poruszono wiele tematów, rozmówcy podzielili się spostrzeżeniami, refleksjami o muzyce, literaturze, poezji, procesach tworzenia, życia na obczyźnie, o kształtowaniu siebie, swojego życia, swoich postaw, wybieraniu adekwatnej dla siebie drogi, o powrotach do kraju, docenianiu piękna i uroków naszej Ojczyzny.
Kuba choćby zmierzył się z jednym z utworów bohatera niedzielnego wieczoru.....
Spotkanie było niezwykle interesujące i myślę, iż wszyscy obecni słuchali z wielką uwagą, zresztą każdy mógł porozmawiać, dopytać i wymienić spostrzeżenia i uwagi z naszym nietuzinkowym gościem po tym nieszablonowym wywiadzie.
Mam nadzieję, iż bogata dokumentacja fotograficzna pozwoli zapisać lepiej wydarzenie w naszej pamięci.
Jak widać na załączonym obrazku ( niepozowanym) podobało się bardzo uczestnikom....
Autor wypisuje dedykacje i podpisuje swój tomik...
Pierwszy wędruje do uszczęśliwionego kronikarza....
Utworzyła się kolejeczka do artysty...
Pamiątkowe fotografie i interesujące rozmowy są dopełnieniem tego fantastycznego wydarzenia.
Dzięki uprzejmości Leonarda też mam swoją fotograficzną pamiątkę.....
Wymiana serdeczności i autorskich książek.
Kolejne niezwykłe wydarzenie kulturalne zapisało się w Kronikach Inowrocławskich i w historii Inowrocławia.