Zastal bezradny w II połowie meczu z mistrzem Polski

2 godzin temu

Zastal Zielona Góra przegrał z Legią Warszawa 66-84 w 22 kolejce Polskiej Ligi Koszykówki. Zielonogórscy koszykarze trzymali się w stolicy przez 23 minuty – potem miejscowi przejęli mecz i spokojnie wygrali.

Cała pierwsza kwarta była wyrównana choć od 3 minuty do jej zakończenia prowadziła Legia.

W 6 minucie uciekła najbardziej, na 15-9, ale poza tym Zastal cały czas był blisko. Mógł choćby prowadzić po 10 minutach, ale w końcówce kwarty błędy w komunikacji spowodowały, iż zielonogórscy koszykarze nie zauważyli, iż czas ich akcji się kończy i dwa razy popełnili błąd 24 sekund.

Po 10 minutach 15-14 dla Legionistów.

Druga kwarta zaczyna się od 5 punktów z rzędu gospodarzy(trójka Pluty, wolne Thompsona) i Legia odskakuje na 6 punktów, 20-14 jest w 11 minucie.

Zastal gra w kratkę i raz zbliża się do Warszawian, a za chwilę znów daje im odskoczyć. Dużo traci piłek – w 15 minucie ma już 8 strat, a skuteczność 33-procentową.

Po kolejnych błędach Zielonogórzan w obronie oraz dobrych akcja Brewtona z Legii mamy już 11 punktów straty – jest 33-22 dla mistrza kraju.

Potem była jeszcze większa różnica w 18 minucie, kiedy było 40-28 dla zespołu ze stolicy, ale Zastal w końcówce pokazał pazur! W tej końcówce zrobił serię 10-3 i do przerwy było tylko 43-38 dla stołecznej ekipy.

W 24 minucie Legia uciekła na 55-42, a w Zastalu coraz większy problem z bólem pleców zaczął mieć Patrick Cartier, który cierpiąc siedział na ziemi obok ławki rezerwowych, a był do tej pory najskuteczniejszy w Zastalu z 14 punktami.

W końcówce Legia grała coraz mocniej i odjechała choćby na 17 punktów(62-45) i po 30 minutach wyraźnie prowadziła 66-49, a Zastal wyglądał bardzo źle.

Czwarta kwarta to kontrola wyniku przez Legię, która w 36 minucie uciekła choćby na 21 punktów.

Zastalowcy wyglądali już w tej części meczu na mocno zmęczonych, ale jeszcze w 38 minucie Szumert i Maughmer trafili dwie trójki i trener gospodarzy musiał uspokoić swoich koszykarzy.

Mecz skończył się 18-punktową wygraną Legii, a dla Zastalu to chyba sygnał ostrzegawczy, bo to już 3 z rzędu przegrany mecz w PLK. Teraz zespół wraca do hali CRS, gdzie zagra ze Startem Lublin i Twardymi Piernikami Toruń.

Idź do oryginalnego materiału