Zima 2026/2027 może przynieść pogodowe niespodzianki. IMGW wskazuje niepokojący scenariusz na luty. Opadów może być znacznie więcej

2 godzin temu

Polacy powinni przygotować się na zimę, której przebieg może być trudny do przewidzenia. Najnowsza eksperymentalna prognoza IMGW na przełom 2026 i 2027 roku pokazuje, iż grudzień i styczeń mają być pod względem temperatury zbliżone do wieloletniej normy. Inaczej może wyglądać końcówka sezonu. W lutym meteorolodzy przewidują ponadprzeciętną sumę opadów w całej Polsce. jeżeli temperatury spadną poniżej zera, część z nich może przybrać postać śniegu. Nie jest to jednak jeszcze zapowiedź konkretnych śnieżyc ani paraliżu komunikacyjnego.

Fot. Shutterstock

Meteorolodzy pokazali nowe wyliczenia. Tak może wyglądać nadchodząca zima

Choć październik dopiero się rozpoczął na dobre, coraz więcej osób zastanawia się, jakich warunków atmosferycznych można spodziewać się w najbliższych miesiącach.

Pytanie jest szczególnie istotne dla kierowców, właścicieli domów oraz osób planujących zimowe wyjazdy.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej opublikował eksperymentalną prognozę długoterminową obejmującą okres od listopada 2026 do lutego 2027 roku.

Wyniki wskazują na kilka interesujących zmian.

Początek chłodnego sezonu w części kraju może być cieplejszy od przeciętnego. Grudzień i styczeń mają natomiast przypominać typowe zimowe miesiące.

Największa różnica dotyczy opadów prognozowanych na luty.

Listopad nie wszędzie będzie chłodny

Pierwsze tygodnie późnej jesieni mogą przynieść mieszkańcom części Polski temperatury wyższe niż zwykle.

Według IMGW listopad ma być cieplejszy od normy między innymi w zachodnich i niektórych południowych regionach kraju.

Dotyczy to części województw, w których średnia miesięczna temperatura może przekroczyć wartości charakterystyczne dla lat 1991–2020.

W pozostałych obszarach prognozowane temperatury powinny utrzymywać się w pobliżu normy wieloletniej.

Nie należy jednak utożsamiać cieplejszego miesiąca z całkowitym brakiem zimowej pogody.

Nawet przy dodatniej anomalii temperatury mogą pojawiać się nocne przymrozki, poranne mgły oraz krótkie okresy z temperaturą poniżej zera.

Pod względem opadów większość kraju ma otrzymać ilość zbliżoną do wieloletniej średniej. Na zachodzie możliwe są większe sumy.

Grudzień 2026. Czy Polacy doczekają się białych świąt?

Prognoza na grudzień nie wskazuje na wyraźne odchylenia od typowych warunków klimatycznych.

Zarówno średnia temperatura powietrza, jak i suma opadów mają mieścić się w normie na obszarze całego kraju.

To jednak nie rozstrzyga najważniejszego dla wielu rodzin pytania: czy podczas Bożego Narodzenia spadnie śnieg?

Na obecnym etapie nie sposób tego wiarygodnie określić.

Prognoza miesięczna opisuje uśrednione warunki, a nie sytuację w konkretnych dniach.

Możliwy jest więc zarówno okres chłodniejszy, ze śniegiem i mrozem, jak i kilkudniowe ocieplenie z opadami deszczu.

O tym, czy Wigilia będzie biała, będzie można mówić z większą pewnością dopiero bliżej świąt.

Styczeń 2027 może zaskoczyć mieszkańców południa Polski

Początek nowego roku również nie zapowiada się jako miesiąc z wyjątkowo wysoką lub niską średnią temperaturą.

IMGW przewiduje wartości mieszczące się w normie wieloletniej na terenie całego kraju.

Większą uwagę zwracają prognozy dotyczące opadów.

Na południu Polski ich miesięczna suma może przekroczyć normę.

W pozostałych regionach przewidywane wartości powinny być bardziej typowe dla tej pory roku.

Jeżeli zwiększone opady wystąpią przy ujemnej temperaturze, mogą oznaczać częstsze opady śniegu.

Przy dodatniej temperaturze będą natomiast przyjmować postać deszczu lub opadów mieszanych.

Nie można więc jeszcze przesądzić, czy mieszkańców południa czeka bardziej śnieżny styczeń.

Luty 2027 pod szczególną obserwacją. Prognoza wskazuje całą Polskę

Najbardziej wyrazisty sygnał pojawia się w prognozie na ostatni miesiąc meteorologicznej zimy.

Według wyliczeń IMGW suma opadów w lutym 2027 roku może przekroczyć normę wieloletnią w każdym regionie Polski.

Jednocześnie średnia temperatura powinna utrzymywać się w granicach normy.

Takie zestawienie oznacza, iż luty może okazać się bardziej wilgotny niż zazwyczaj.

Nie wiadomo jednak, jaka część opadów będzie miała postać śniegu.

Wiele zależy od tego, czy nad Polskę będą napływać chłodne masy powietrza, czy też temperatury utrzymają się powyżej zera.

Przy zmiennych warunkach możliwe są zarówno opady deszczu, jak i śniegu oraz deszczu ze śniegiem.

Z tego powodu prognoza wymaga dalszej obserwacji.

Czy nadchodząca zima będzie wyjątkowo mroźna?

Na podstawie obecnych danych nie można stwierdzić, iż Polska stoi przed wyjątkowo surową zimą.

Prognozowane średnie temperatury grudnia, stycznia i lutego mieszczą się w granicach wieloletniej normy.

Nie oznacza to jednak, iż przez cały sezon pogoda będzie łagodna.

Średnia miesięczna może pozostać typowa choćby wtedy, gdy przez kilka dni wystąpi silny mróz, a następnie nadejdzie odwilż.

Podobnie ponadprzeciętna suma opadów nie musi oznaczać nieprzerwanych śnieżyc.

Meteorolodzy nie są w tej chwili w stanie wiarygodnie wskazać konkretnych terminów wystąpienia gwałtownych zjawisk w styczniu czy lutym.

Tak szczegółowe prognozy będą możliwe dopiero w krótszym horyzoncie czasowym.

Właściciele domów i kierowcy nie powinni czekać do pierwszego śniegu

Niezależnie od tego, czy zima okaże się łagodna, czy przyniesie intensywne opady, jesień jest dobrym momentem na przygotowanie się do trudniejszych warunków.

W domach warto skontrolować sprawność ogrzewania, stan instalacji i sposób postępowania podczas awarii zasilania.

To szczególnie ważne w budynkach wyposażonych w nowoczesne kotły gazowe, które zwykle potrzebują prądu do pracy.

Kierowcy powinni zwrócić uwagę na ogumienie, akumulator i stan oświetlenia samochodu.

Przydatne mogą być również podstawowe zapasy na wypadek krótkotrwałych przerw w dostawie energii.

Takie przygotowania nie wynikają z prognozy nadchodzącej katastrofy, ale ze zwykłej ostrożności przed sezonem zimowym.

Prognoza może się jeszcze zmienić. IMGW przypomina o niepewności

Eksperymentalne prognozy długoterminowe nie mają takiej dokładności jak prognozy przygotowywane na najbliższe dni.

W przypadku kilku miesięcy meteorolodzy oceniają przede wszystkim prawdopodobieństwo odchyleń temperatury i opadów od normy.

Każda kolejna aktualizacja może przynieść zmiany.

Dlatego obecnych wyliczeń nie należy traktować jako pewnego scenariusza pogody.

Na razie wiadomo, iż IMGW przewiduje temperatury w granicach normy podczas trzech zimowych miesięcy, a szczególną uwagę zwraca na luty 2027 roku, kiedy opadów może być więcej niż zwykle w całej Polsce. Czy przełoży się to na śnieżną zimę, pokażą dopiero kolejne prognozy.

Idź do oryginalnego materiału