
Do szóstej kolejki czekali kibice Świdniczanki na pierwsze, tegoroczne punkty ich ulubieńców. Zielono – biało – czerwoni wywalczyli “oczko” po remisie z rezerwami Cracovii, chociaż musieli odrabiać straty.
Lepiej w mecz weszli zawodnicy Łukasza Jankowskiego. Gdyby byli dokładniejsi, gwałtownie udało by im się wyjść na prowadzenie. Tymczasem po 19 minutach z bramki cieszyli się miejscowi. Dawid Polak wykorzystał błąd defensywy “Świdni” i wpisał się na listę strzelców. Gospodarze mogli i powinni podwyższyć wynik, ale mylili się w dogodnych sytuacjach. Efekt? Niewykorzystane szanse zemściły się na nich po przerwie. Decydująca dla końcowego rozstrzygnięcia była akcja z 73 min. gry. Wojciech Białek wpadł w pole karne Krakowian, a interwencja obrońców sprawiła, iż stracił piłkę, która trafiła pod nogi Bartłomieja Poleszaka. Napastnik gości nie zastanawiał się długo i uderzył w lewy róg bramki. Po chwili razem z kolegami z drużyny cieszył się z wyrównania.
– Jesteśmy zadowoleni z wyniku i zdobycia pierwszego punktu – powiedział po spotkaniu Łukasz Jankowski, szkoleniowiec Świdniczanki. – W pierwszej połowie, po piętnastej minucie Cracovia nas zdominowała. Po zmianie stron wyglądało to już zdecydowanie lepiej w naszym wykonaniu. Dobrze reagowaliśmy na poczynania przeciwnika, dążyliśmy do wyrównania i je osiągnęliśmy.
Cracovia II Kraków – Świdniczanka Świdnik 1:1 (1:0)
Polak 19′ – Poleszak 73′
Świdniczanka: Śliwka, Szatała, Sienicki (Figiel 63′), Mykytyn, Nowak, Konojacki (Kutyła 63′), Tymosiak (Woder 82′), Szymala, Łuczuk (Guzewicz 89′), Poleszak, Białek

1 godzina temu















