Zwycięstwem Bartosza Zmarzlika z Motoru Lublin zakończył się rozegrany na zielonogórskim torze turniej pożegnalny Grzegorz Walaska „Jeszcze Jeden Bieg”. Podium uzupełnili Patryk Dudek z PRES-u Toruń oraz Piotr Pawlicki z Unii Leszno. Ze względu na dwa groźne upadki i wydłużający się czas zawodów podjęto decyzję o ich zakończeniu po czterech seriach startów, czyli po szesnastu gonitwach.
Uczestnicy wyjechali na prezentacje na motocyklach. Stawce przewodzili adepci zielonogórskiej szkółki, który na co dzień szkoli Walasek. Popularny „Greg” jechał za młodzieżą na leciwym „stojaku”, czyli motocyklu z silnikiem, których nie używa się już we współczesnym żużlu. Podczas prezentacji Walasek zabrał głos, ale za dużo nie powiedział, bo… za mocno się wzruszył i nie był w stanie więcej z siebie wydusić. Prezenterami zawodów byli znani żużlowi komentatorzy – Rafał Darżynkiewicz oraz Tomasz Lorek. Ten drugi w przerwach między seriami startów wchodził do parku maszyn, gdzie na żywo przeprowadzał wywiady z zawodnikami, niczym podczas transmisji telewizyjnej.
Jeżeli chodzi o kwestie czysto sportowe to po dwóch seriach startów dwóch zawodników mogło pochwalić się kompletem punktów. Po dwie „trójki” uzbierali jeden z głównych faworytów turnieju – Bartosz Zmarzlik oraz kapitan Falubazu, Przemysław Pawlicki. Po trzech seriach Zmarzlik został samodzielnym liderem, gdyż Pawlicki w swoim trzecim starcie przyjechał ostatni. Z pozostałych zawodników Falubazu
Kilka biegów mogło się podobać, była zacięta walka na torze i tzw. „mijanki”. W trzynastym wyścigu doszło groźnie wyglądającego upadku, kiedy to na jednym z okrążeń, na wejściu w pierwszy łuk upadli Madsen i Mateusz Szczepaniak. Ten drugi wpadł pod bandę, ale dość gwałtownie wstał. Duńczyk klęczał na torze, ale później długo nie wstawał i ostatecznie opuścił tor w karetce. Pojechał do szpitala narzekając na ból pleców. Sędzia wykluczył z powtórki Przemysława Pawlickiego.
Z kolei w piętnastej gonitwie na tor upadli Martin Vaculik i junior Falubazu, Kacper Witrykus. Upadek młodzieżowca wyglądał koszmarnie, a później długo był opatrywany na torze przez służby medyczne. Sędzia wykluczył z powtórki Dominika Kuberę. Witrykus opuścił tor w karetce z podejrzeniem złamania nogi. Te dwa wspomniane wypadki mocno wydłużyły zawody. Ze względu na wczesną godzinę rozgrywanego następnego dnia finału Złotego Kasku w Opolu podjęto decyzję, iż turniej w Zielonej Górze zostanie zakończony po czterech seriach startów.
Z zawodników Falubazu Madsen zdobył 6 punktów w trzech startach, Kubera 4 w czterech, Pawlicki 6 w czterech, Lebiediew 6 w czterech, Ratajczak 2 w czterech, Witrykus 0 w trzech oraz rezerwowi Farański 1 w dwóch i Rudolf 4 w dwóch.

2 godzin temu















