Jak z upałami radzą sobie… świętokrzyskie ptaki?

4 godzin temu
Zdjęcie: Fot. Marta Gajda-Kruk - Radio Kielce


Fala wysokich temperatur mocno daje się we znaki mieszkańcom regionu. Okazuje się, iż jest to także wymagająca próba dla dziko żyjących ptaków. Przyrodnicy uspokajają jednak: zwierzęta posiadają naturalne mechanizmy pozwalające im przetrwać gorące dni, a ludzie mogą im w tym pomóc poprzez zapewnienie dostępu do wody.

Jarosław Sułek wiceprezes Towarzystwa Badań i Ochrony Przyrody w Kielcach uspokaja, iż mimo panujących w ostatnich dniach ekstremalnych warunków pogodowych, nie odnotowano negatywnych skutków w populacji dzikich ptaków na terenie powiatu kieleckiego.

– W minionych tygodniach nie otrzymywaliśmy informacji o upadkach czy o przypadkach zdychania dzikich ptaków wskutek upału. Ptaki przystosowują się do takich temperatur: chowają się w cieniu i żerują rano, kiedy pozostało chłodno – uspokaja przyrodnik.

Jarosław Sułek przyznaje jednak, iż upały stanowią obciążenie szczególnie dla młodych ptaków. Wskazuje, iż słabsze osobniki mogą w takie dni ginąć. Większość gatunków radzi sobie dzięki wrodzonym instynktom oraz opiece rodzicielskiej.

– Młode osobniki są wspierane w tym czasie przez swoich rodziców. Bardzo dobrym sposobem osłaniania przed wysokimi temperaturami na gniazdach popisują się bociany. o ile jest bardzo wysoka temperatura, to dorosłe ptaki po prostu ochraniają je skrzydłami. Ze skrzydeł tworzą rodzaj takiego parasola. Transportują również wodę w swoich wolach, a w gnieździe przekazują ją młodym bocianom i ochładzają je – wyjaśnia przyrodnik.

Największym problemem dla ptaków w upalne dni może być brak dostępności wody. Jarosław Sułek zachęca do przygotowania dla nich odpowiednich poidełek.

– Podobnie jak zimą dokarmiamy zwierzęta, latem, szczególnie w czasie wysokich temperatur, powinniśmy zadbać o ich nawodnienie. W tym celu warto przygotować dla nich rano pojemnik z wodą. Ważne, żeby był dość ciężki i stabilny, aby wiatr lub siadający na nim ptak go nie przewrócił. Należy go ustawić w zacienionym miejscu na podwórku lub na balkonie. Codziennie zmieniajmy wodę na świeżą. Z tej wody skorzystają zresztą też pożyteczne owady, pszczoły czy trzmiele – radzi przyrodnik.

Okres letni to także czas, kiedy gniazda opuszczają podloty – młode ptaki, na przykład wróble czy kosy, które nie potrafią jeszcze sprawnie latać i dopiero uczą się samodzielnego funkcjonowania. Przyrodnicy apelują, aby w ciepłe dni nie zabierać ich z ich naturalnego otoczenia w przeświadczeniu, iż potrzebują ludzkiej pomocy.

– Te młode cały czas są pod obserwacją rodziców, którzy dbają o to, aby nic im nie brakowało. Wyjątkiem są sytuacje, w których występuje realne zagrożenie, takie jak obecność drapieżnika lub przedostanie się młodego np. na drogę, po której przemieszczają się samochody. Przenieśmy wtedy takiego ptaka w miejsce spokojniejsze, a najlepiej w okolice gniazda, jeżeli udam się nam je namierzyć. Ptaki dorosłe usłyszą młodego i będą go dalej karmić – podpowiada Jarosław Sułek.


Idź do oryginalnego materiału