W spotkaniu 28. kolejki Betclic 3. Ligi Naprzód Jędrzejów zremisował u siebie z Siarką Tarnobrzeg 0:0.
Gospodarze przez blisko godzinę musieli grać w dziesiątkę, po tym jak w 33. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Mateusz Duda.
Trener Naprzodu Marcin Pluta podkreślał po meczu, iż jego zespół zdał trudny egzamin gry w osłabieniu.
– Jestem pełen uznania dla zawodników, którzy sprostali temu zadaniu. Biorąc pod uwagę wyklarowane sytuacje, to była naprawdę top robota. Poza jednym momentem, kiedy przy rzucie wolnym trochę przyspaliśmy i Siarka miała okazję, rywal praktycznie nic nie stworzył. Grając ponad godzinę w osłabieniu przeciwko tak jakościowemu przeciwnikowi, to nie jest proste, żeby skutecznie się bronić. Do momentu czerwonej kartki mieliśmy pełną kontrolę nad meczem. Była kultura gry, akcje wielopodaniowe, potrafiliśmy zepchnąć rywala do niskiej obrony. Szkoda tej drugiej żółtej kartki – mam sporo uwag do tej decyzji, bo moim zdaniem zabrakło wyczucia sytuacji. W drugiej połowie chcieliśmy grać bliżej siebie, zamknąć środek i kierować przeciwnika do bocznych sektorów. W defensywie byliśmy bardzo szczelni, a w ofensywie szukaliśmy momentów, żeby oddalić grę i cierpliwie poczekać na swoją szansę. Jedną z nich miał Kacper Durwa po dobrym pressingu, ale zabrakło wykończenia.
Szkoleniowiec Siarki Sławomir Majak nie ukrywał niedosytu po podziale punktów.
– o ile gra się ponad 60 minut z przewagą jednego zawodnika, to taki remis traktujemy jak porażkę. Zabrakło nam przede wszystkim konkretów w ofensywie. Oddaliśmy dwa celne strzały dopiero w doliczonym czasie gry, więc trudno oczekiwać, iż taki mecz sam się wygra. Myślę, iż było za mało determinacji, żeby sięgnąć po trzy punkty, mimo iż wszystko wskazywało, iż jest to możliwe. Na plus można zapisać grę na zero z tyłu i dopisany punkt, ale pozostaje duży niedosyt. Trzeba też powiedzieć, iż warunki boiskowe były bardzo trudne i ograniczały naszą grę, choć oba zespoły miały takie same. To jednak nie może być wymówką – w takich warunkach potrzeba jeszcze większej determinacji, a tego dzisiaj zabrakło.
W następnym spotkaniu o ligowe punkty Naprzód uda się w piątek (1 maja) do Starachowic na derbowy pojedynek z miejscowym Starem.



1 godzina temu














