Miejsce na podium, aktywna jazda, ale też kraksa i wizyta w szpitalu. Wieluńscy kolarze startowali w Grand Prix Doliny Baryczy.
Reprezentanci Wieluń-Baumatech Cycling Team rywalizowali na trasie o długości 125 km między Żmigrodem a Miliczem. Grupa od początku jechała aktywnie. Najpierw pokazał się Adam Kuś, który odjechał razem z ucieczką. Wprawdzie odjazd został skasowany, ale w końcówce z kolejną grupką odskoczył Piotr Kuś, który ostatecznie finiszował na 3. miejscu.
Wyścig był ostatnim sprawdzianem przed zbliżającymi się mistrzostwami Polski. Cała nasza drużyna jechała bardzo aktywnie, zabieraliśmy się w odjazdy i kontrolowaliśmy wyścig. Ostatecznie na około 15 km do mety zabrałem się w decydujący odjazd, który później walczył o zwycięstwo. Wyścig kończę na 3. miejscu, jestem bardzo zadowolony z tego wyniku, jednak czuję lekki niedosyt, bo miałem szansę na zwycięstwo – ocenia Piotr Kuś, który był też trzeci w klasyfikacji Pucharu Polski dla orlików.
Powody do zadowolenia ma również Rafał Noculak, który finiszował jako szósty zawodnik elity i piąty orlik. W czwartej dziesiątce znaleźli się Adam Kuś i Michał Glanz.
Startował ponadto Mateusz Dereń, który zaliczył poważną kraksę. Po uderzeniu w ziemię został odwieziony do szpitala. Prześwietlenie wykazało złamanie kości prawego nadgarstka.

Fot. Wieluń-Baumatech Cycling Team

1 godzina temu















