Upadek ostatniego Mohikanina. Lula miał zatrzymać Trumpa. Dziś bliżej mu do końca własnej kariery

1 godzina temu
Zdjęcie: Luiz Inácio Lula da Silva


Na nagraniach publikowanych w mediach społecznościowych widać go coraz częściej na siłowni. Chętnie fotografuje się z młodymi, wśród których jest całkiem popularny. Choć ma już 80 lat, w brazylijskiej polityce funkcjonuje od półwiecza, a niedawno przeszedł operację czaszki z powodu nagłego krwotoku, nie zamierza rezygnować — ani z walki o kolejną kadencję w roli prezydenta, ani o spełnienie wielkiego marzenia: liderowania lewicowej międzynarodówce. To ostatnie jest dla niego tak ważne, iż chce przewodniczyć światowym progresywistom — pisze Mateusz Mazzini w "Tygodniku Przegląd".
Idź do oryginalnego materiału